Do lipca 2022 roku Urząd Skarbowy mógł zajrzeć jedynie na konta bankowe osób ze statusem podejrzanego o podatkowe niejasności. W tej chwili naczelnicy Urzędów Skarbowych mogą przeglądać rachunki bankowego dosłownie każdego. Banki takie jak PKO BP czy Pekao SA są spółkami Skarbu Państwa, w tych bankach możliwość ta została Jego podanie spowoduje automatyczne przekierowanie do systemu e-Urząd Skarbowy. Źródło: e-Urząd Skarbowy. Aby zapłacić mandat karny należy z głównego okna serwisu wybrać pole ,,Mandaty”, a następnie po jego wybraniu kilknąć w przycisk zapłać. Na zapłatę mandatu masz tylko 7 dni. Z zapłatą mandatu karnego nie warto zwlekać. Przedterminowa spłata leasingu jest możliwa. Dobra wiadomość dla przedsiębiorców zainteresowanych wcześniejszą spłatą leasingu jest następująca: wcześniejsze wypowiedzenie umowy leasingu jest z reguły możliwe. Większość leasingodawców dopuszcza takie rozwiązanie, jednak na ustalonych warunkach – zapisy zawarte są w Niekoniecznie. Warto kupić obligacje skarbowe 4-letnie jeśli potraktujesz je jako stabilizacyjną część twojego portfela inwestycyjnego. Są to jedne z najbezpieczniejszych instrumentów finansowych, przewyższające swoim oprocentowaniem lokaty bankowe. W ujęciu nominalnym zawsze przyniosą zysk. e6kKZne. Bez znaczenia pozostaje, czy posiadamy konto osobiste, czy też konto firmowe. Banki mają obowiązek kontrolowania płatności każdego klienta. Jest to uregulowane prawnie i ma zabezpieczać przed nielegalnymi transakcjami. Warto jednak wiedzieć, ile możemy wpłacić do banku, aby kwota nie była zgłoszona do Urzędu Skarbowego. Inną wiedzą, której warto zaczerpnąć, jest ta dotycząca samej kontroli konta, kiedy przekroczymy „niewidzialny” dla US limit. Kiedy bank zgłasza wpłaty do Urzędu Skarbowego?Przelew na rachunek własny – ile mogę wpłacić?Kiedy trzeba zapłacić podatek od przelewu?Kwota to nie wszystko – pamiętaj także o tytule przelewuJak wygląda kontrola Urzędu Skarbowego?Ile można wpłacić do wpłatomatu? Zdarza się tak, że oczekujemy przypływu większej gotówki albo sami musimy ją przekazać. Może ona pochodzić z różnych źródeł. Cieszymy się, że w ten sposób podreperujemy nasz budżet albo pozbędziemy się kredytu, ale musimy się też liczyć z faktem, że powyżej pewnej kwoty, będziemy zobligowani do uiszczenia stosownej opłaty w Urzędzie Skarbowym. W poniższym tekście prezentujemy całą niezbędną wiedzę na temat tego, ile można wpłacić na konto, aby uniknąć podatku oraz kontroli, a także tego, co się dzieje, kiedy na konto przelejemy więcej. Wszystko to jest obwarowane restrykcjami prawnymi, dzięki czemu możemy mieć pewność, że nikt nas nie kontroluje nielegalnie, a i my sami zyskujemy świadomość, kiedy nie musimy ponosić dodatkowych kosztów. Kiedy bank zgłasza wpłaty do Urzędu Skarbowego? W momencie dokonania transakcji opiewającej na kwotę powyżej 15 tys. euro, przed przesłaniem jej dalej, bank musi ją zweryfikować. Jeśli okaże się, że przelew pochodzi z legalnego źródła, tj. dowolnej pożyczki czy kredytu, umowy kupna-sprzedaży itd., wtedy instytucja finansowa „puszcza” pieniądze dalej. Obowiązek rejestrowania każdej transakcji od kwoty 15 tys. euro wzwyż (dotyczy to również równowartości tej sumy w innych walutach) jest uregulowany przez Ustawę o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowania terroryzmu1. Bank zwróci uwagę nie tylko na duży przelew jednorazowy, ale też na serię kilku mniejszych, których łączna kwota przekroczy powyższy limit. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że każda instytucja finansowa może ustalić własny, wewnętrzny limit dla większych przelewów czy wpłat. W niektórych z nich można spotkać się z obniżeniem wartości nawet do 5 tys. euro. Kiedy już wpłacimy kwotę powyżej limitu, bank podejmuje kolejne kroki. Najpierw informuje o podejrzanej transakcji Generalnego Inspektora Instutucji Finansowych, który decyduje, czy sytuacja powinna być przekazana dalej. Jeśli tak, następnie o przelewie dowiaduje się Urząd Skarbowy, a w skrajnych przypadkach nawet prokuratura. Jeśli istnieje prawdopodobieństwo łamania przepisów, transakcja zostaje zatrzymana, a bank może zablokować konto. Wiele zależy w tym przypadku od wysokości wpłacanej kwoty oraz tytułu przelewu. Natomiast jeśli nadawca przelewa dużą sumę, jednak nic nie wskazuje na popełnienie przestępstwa, pieniądze są przekazywane dalej, do odbiorcy. Sprawdź aktualne promocje bankowe i skorzystaj z bonusów oferowanych przez banki. Zacznij zarabiać na bankach! Przelew na rachunek własny – ile mogę wpłacić? Zdarzają się sytuacje, kiedy przelewamy środki pomiędzy własnymi rachunkami. Co w przypadku, kiedy musimy przetransferować większą kwotę pieniędzy? Dokładnie to samo, kiedy wysyłamy dużą sumę do innej osoby. Każdy przelew jest obwarowany wspomnianym limitem 15 tys. euro. Bez względu na odbiorcę. Każda rozbieżność między naszymi dochodami a wydatkami może zostać zweryfikowana przez bank. Dlatego też, gdy np. otrzymamy dodatkowe pieniądze od najbliższych w formie pożyczki dla rodziny, mamy obowiązek zgłosić to do Urzędu Skarbowego. Będzie się to wiązało z zapłaceniem podatku od czynności cywilnoprawnych2. Kiedy trzeba zapłacić podatek od przelewu? Warto na początku zaznaczyć, że jeśli dużo zarabiamy, Urząd Skarbowy nie ma prawa zatrzymać przelewu. Ważne jest jednak, aby posiadać dokumenty potwierdzające legalność przelewu. Sprawa zaczyna się jednak komplikować, kiedy otrzymujemy daniny czy darowizny pieniężne lub prezenty i nie zgłosimy ich wcześniej do US. Wysokie darowizny zazwyczaj równają się obowiązkowi zapłacenie od nich podatku. Regulowane jest to Ustawą o podatku od spadków i darowizn3, a konkretnie art. i Zgodnie z obowiązującymi w niej zapisami, dodatkowa opłata dla fiskusa, dotyczy darowizn przekraczających poniższe kwoty: I grupa podatkowa: 9637 zł (małżonka, zstępnych, wstępnych, rodzeństwa, ojczyma, macochy, pasierba, zięcia, synowej i teściów),II grupa podatkowa: 7267 zł (darowizny od zstępnych rodzeństwa, rodzeństwa rodziców, zstępnych i małżonków pasierbów, małżonków rodzeństwa i rodzeństwa małżonków, małżonków rodzeństwa małżonków, małżonków innych zstępnych),III grupa podatkowa: 4902 zł (darowizny od pozostałych osób). Podatek naliczany jest od nadwyżki tych kwot i wynosi między ok. 3 a 20 proc. w zależności od grupy podatkowej. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że opłata dotyczy wyłącznie pożyczek prywatnych. To oznacza, że w przypadku pożyczki, kredytu lub chwilówki nie jesteśmy zobligowani do jej uiszczenia. Kwota to nie wszystko – pamiętaj także o tytule przelewu Wiadomo już, ile pieniędzy można wpłacić na konto bez kontroli Urzędu Skarbowego oraz innych instytucji. Jednak warto pamiętać, że nawet w przypadku, kiedy nie przekroczymy 15 tys. euro, bank może zablokować przelew. Wszystko przez niefortunną nazwę przelewu. Jeśli więc chcemy zrobić komuś żart, najpierw pomyślmy – można wpisać zabawną nazwę transferu, jednak musimy znać umiar. Jeśli w tytule pojawi się hasło wzbudzające wątpliwości, np. „za narkotyki”, „okup” albo „na M-16”, możemy być pewni, że transakcja zostanie wstrzymana do wyjaśnienia. Co w takim razie wpisać, aby mieć pewność, że nazwa przelewu jest bezpieczna? Po pierwsze możemy skorzystać z gotowego hasła wpisanego automatycznie. Najczęściej jest to „przelew środków”. Ale jeśli wiemy, za co płacimy albo mamy odgórnie nakazany tytuł, lepiej z tego skorzystać. Do bezpiecznych będą też należeć te, w których wpiszemy „za zakupy”, „zaliczka za samochód” czy „wpłata za wakacje”. Jak wygląda kontrola Urzędu Skarbowego? Jak już wspominaliśmy, bank ma obowiązek monitorować wszystkie przelewy. Zarówno przychodzące, jak i wychodzące. Jeśli przelewamy duże kwoty, np. na wcześniejszą spłatę pożyczki, nie musimy się przejmować – wszystko jest zgodne z prawem. Transakcje są blokowane w momencie, kiedy wyglądają na podejrzane. I dopiero wtedy, gdy bank poinformuje o tym fakcie Urząd Skarbowy, ten ma prawo sprawdzić konto klienta. Fiskus będzie chciał wiedzieć, ile dana osoba posiada rachunków bankowych oraz ile posiada aktywnych pożyczek czy kredytów. Wynika to z faktu, że zaciągnięte dodatkowe pieniądze mogą wyjaśnić wysoki przelew. Ale dla Urzędu Skarbowego istotne są także wyciągi z konta – na ich podstawie będzie mógł zweryfikować dochody oraz koszty utrzymania. W tym miejscu należy zaznaczyć, że każda transakcja, która zostanie uznana za niepokojącą, może zostać potraktowana jako złamanie prawa, a kary za nierozliczone dochody mogą wynosić nawet 75% całej kwoty. Mimo że konto należy tylko do nas, bank posiada możliwość wglądu w naszą historię transakcji – w ten sposób może monitorować przepływ gotówki. US natomiast może to zrobić dzięki Ustawie o ordynacji podatkowej4. Jednak aby tak się stało, wcześniej musi zostać wszczęte postępowanie podatkowe wobec właściciela konta. Dopiero wtedy bank, na wniosek naczelnika urzędu zajmującego się sprawą, udziela najistotniejszych informacji. wspomnianych wyżej wyciągów, liczby rachunków czy kredytów. Ta procedura prawna wchodzi w życie dopiero w momencie, kiedy tych informacji Urząd Skarbowy nie uzyska od podatnika. Jeśli mamy gotówkę, którą chcemy wpłacić na konto, ale nie chcemy tego robić w oddziale banku czy na poczcie, możemy skorzystać z pomocy wpłatomatów. W tym przypadku również obowiązuje limit 15 tys. euro. Nie ma znaczenia, w jaki sposób dodajemy pieniądze na konto – prawo dotyczy każdej z dróg. Problem raczej dotyczy tego, ile można wpłacić do wpłatomatu jednorazowo. Są to maszyny, które mają swoje ograniczenia. Najczęściej możemy wpłacić 40 banknotów. Zdarzają się jednak nowocześniejsze urządzenia, które pozwalają na włożenie nawet 200 banknotów, jednak wciąż są one rzadkością. Co więcej, każdy wpłatomat – czy to banku, czy należący np. do sieci Euronet – może być inaczej zaprogramowany. O tym, ile banknotów możemy jednorazowo w nim umieścić, dowiadujemy się dopiero kiedy zaczniemy z niego korzystać. Dlatego też warto wcześniej upewnić się, np. dzwoniąc do banku, na ile możemy sobie pozwolić. Są obwarowania nie tylko względem liczby banknotów, ale też ich nominałów. Maksymalną wartością może być 100, 200 albo 500 zł. To również zależy od zaprogramowania wpłatomatu. Inną kwestią jest limit dzienny wpłat, który mamy ustawiony na koncie. Jeśli musimy zasilić konto większą gotówką, lepiej tę kwestię wcześniej sprawdzić i ewentualnie zmienić limit na wyższy w serwisie bankowości elektronicznej. Źródła: 1. 2. 3. 4. Ministerstwo Finansów poinformowało, że podnosi oprocentowanie oszczędnościowych obligacji skarbowych oferowanych w lipcu 2022 r. W związku z podniesieniem stopy referencyjnej NBP o 0,75 pp., oprocentowanie 1-rocznych obligacji zmiennoprocentowych wyniesie 6,00%, a 2-letnich 6,25%. Wyższe oprocentowanie skarbowych obligacji oszczędnościowych w lipcu 2022 r. W lipcu, w związku z podniesieniem stopy referencyjnej NBP o 0,75 pp., oprocentowanie 1-rocznych obligacji zmiennoprocentowych wyniesie 6,00%, a 2-letnich 6,25%. Ponadto wyższe będzie oprocentowanie obligacji o zapadalności od 3 do 12 lat o 0,50 pp. W pierwszym okresie odsetkowym obligacje oprocentowane będą odpowiednio: 6,00% dla 3-latek, 6,00% dla 4-latek oraz 6,25% dla 10-latek. 6- i 12-letnie obligacje rodzinne przeznaczone dla beneficjentów programu „Rodzina 500 plus”, oprocentowane są odpowiednio 6,20% i 6,50% w pierwszym roku. Oprocentowanie obligacji 1-rocznych i 2-letnich zmienia się co miesiąc. Jest wyliczane jako suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i marży, która wynosi 0,00% dla obligacji rocznych i 0,25% dla obligacji 2-letnich. Oprocentowanie obligacji 3-letnich wyliczane jest co pół roku w oparciu o wartość sześciomiesięcznej stopy procentowej WIBOR6M. W przypadku obligacji 4-letnich oprocentowanie ulega zmianie co roku i jest wyliczane na podstawie sumy wskaźnika inflacji z ostatnich 12 miesięcy oraz marży w wysokości 1,00%. Ten sam mechanizm oprocentowania obowiązuje również dla obligacji 10-letnich, jednak w tym przypadku marża wynosi 1,25%. Oprocentowanie obligacji rodzinnych, ulega zmianie co roku i jest wyliczane na podstawie sumy wskaźnika inflacji z ostatnich 12 miesięcy oraz preferencyjnej marży wynoszącej 1,50% dla obligacji 6-letnich oraz 1,75% dla 12-letnich. W lipcu wyższe o 0,75 pp. będzie oprocentowanie obligacji rocznych i dwuletnich. Podnosimy również oprocentowanie instrumentów detalicznych o zapadalności od 3 do 12 lat o 0,50 pp. Chcemy zachęcić naszych klientów do długoterminowego oszczędzania z obligacjami skarbowymi. Lipiec jest drugim miesiącem sprzedaży nowych instrumentów, które wprowadziliśmy do stałej oferty w ubiegłym miesiącu. Roczna i dwuletnia obligacja mają oprocentowanie zmienne, które podąża za stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego. Konstrukcja oprocentowania, które od pierwszego miesiąca wynika wprost ze stopy referencyjnej i marży powoduje, że posiadacze obligacji co miesiąc otrzymują odsetki w atrakcyjnej wysokości. Wszystkie rodzaje obligacji detalicznych można kupić bezpiecznie przez internet w serwisie z każdego miejsca w Polsce – komentuje Sebastian Skuza, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Od 27 czerwca można nabywać nową emisję obligacji skarbowych w drodze zamiany. Obligacje skarbowe w sprzedaży detalicznej (lipiec 2022 r.) - oprocentowanie Typ obligacji Szczegóły oferty (sprzedaż w dniach 1-31 lipca) Cena sprzedaży OTS1022 3-miesięczne Obligacje trzymiesięczne są obligacjami o oprocentowaniu stałym wynoszącym 3,00% w skali roku. Oprocentowanie jest naliczane od wartości 100 zł, a odsetki są wypłacane po zakończeniu oszczędzania (po trzech miesiącach od dnia zakupu). 100 zł 100,00 zł przy zamianie ROR0723 roczne Obligacje roczne są obligacjami o zmiennym oprocentowaniu. W pierwszym miesiącu oprocentowanie wynosi 6,00% w skali roku. W kolejnych miesięcznych okresach odsetkowych oprocentowanie jest równe stopie referencyjnej NBP i stałej marży wynoszącej 0,00%. Odsetki są wypłacane co miesiąc. 100 zł 99,90 zł przy zamianie DOR0724 2-letnie Obligacje dwuletnie są obligacjami o zmiennym oprocentowaniu W pierwszym miesiącu oprocentowanie wynosi 6,25% w skali roku. W kolejnych miesięcznych okresach odsetkowych oprocentowanie jest równe stopie referencyjnej NBP i stałej marży wynoszącej 0,25%. Odsetki są wypłacane co miesiąc. 100 zł 99,90 zł przy zamianie TOZ0725 3-letnie Obligacje trzyletnie są obligacjami o zmiennym oprocentowaniu. W pierwszych sześciu miesiącach oprocentowanie wynosi 6,00% w skali roku. W kolejnych okresach równe jest oprocentowaniu po jakim banki pożyczają sobie pieniądze (tzw. stawka WIBOR 6M1). Odsetki są wypłacane co sześć miesięcy. 100 zł 99,90 zł przy zamianie COI0726 4-letnie Obligacje czteroletnie są obligacjami, których oprocentowanie oparte jest o inflację2. Oprocentowanie w pierwszym roku oszczędzania wynosi 6,00%. W kolejnych latach oprocentowanie jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,00%. Odsetki są wypłacane po każdym roku oszczędzania. 100 zł 99,90 zł przy zamianie EDO0732 10-letnie Obligacje dziesięcioletnie są obligacjami, których oprocentowanie oparte jest o inflację2. Oprocentowanie w pierwszym roku oszczędzania wynosi 6,25%. W kolejnych latach oprocentowanie jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,25%. W pierwszym roku oprocentowanie jest naliczane od wartości 100 zł, a w kolejnych latach od wartości powiększonej o odsetki naliczone za poprzedni rok (tzw. kapitalizacja odsetek). Odsetki są wypłacane po zakończeniu oszczędzania. 100 zł 99,90 zł przy zamianie ROS0728 6-letnie obligacje rodzinne Rodzinne Obligacje Sześcioletnie są obligacjami przeznaczonymi dla beneficjentów programu Rodzina 500+. Ich oprocentowanie jest preferencyjne w stosunku do obligacji znajdującej się w standardowej ofercie i oparte jest o inflację2. Oprocentowanie w pierwszym roku oszczędzania wynosi 6,20%. W kolejnych latach oprocentowanie jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,50%. W pierwszym roku oprocentowanie jest naliczane od wartości 100 zł, a w kolejnych latach od wartości powiększonej o odsetki naliczone za poprzedni rok (tzw. kapitalizacja odsetek). Odsetki są wypłacane po zakończeniu oszczędzania. 100 zł ROD0734 12-letnie obligacje rodzinne Rodzinne Obligacje Dwunastoletnie są obligacjami przeznaczonymi dla beneficjentów programu Rodzina 500+. Ich oprocentowanie jest preferencyjne w stosunku do obligacji znajdującej się w standardowej ofercie i oparte jest o inflację2. Oprocentowanie w pierwszym roku oszczędzania wynosi 6,50%. W kolejnych latach oprocentowanie jest równe inflacji i stałej marży wynoszącej 1,75%. W pierwszym roku oprocentowanie jest naliczane od wartości 100 zł, a w kolejnych latach od wartości powiększonej o odsetki naliczone za poprzedni rok (tzw. kapitalizacja odsetek). Odsetki są wypłacane po zakończeniu oszczędzania. 100 zł półroczna stopa procentowa pożyczek oferowanych na warszawskim rynku międzybankowym. stopa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, przyjmowana dla 12 miesięcy i ogłaszana przez Prezesa GUS w miesiącu poprzedzającym pierwszy miesiąc danego okresu odsetkowego. Jak można nabyć obligacje skarbowe? Obligacje Skarbu Państwa można kupić: w dowolnym momencie przez Internet w serwisie przez telefon: dzwoniąc pod numer 801 310 210, bądź +48 81 535 66 55 dla połączeń z telefonów komórkowych i z zagranicy. Serwis telefoniczny jest czynny od poniedziałku do piątku od godziny do z wyjątkiem dni świątecznych, w oddziałach PKO Banku Polskiego oraz Punktach Obsługi Klientów Biura Maklerskiego PKO Banku Polskiego. Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE Nowe obligacje skarbowe startują! Wysokie (?), „ruchome” oprocentowanie i odsetki wypłacane co miesiąc. Znów lepiej oszczędzać niż kupować?Mnóstwo nowości w czerwcowej ofercie obligacji skarbowych! Do oferty wejdą obiecywane przez premiera obligacje z oprocentowaniem uzależnionym od stopy procentowej NBP. Czy nowe obligacje skarbowe zrobią zamieszanie w naszych portfelach i pomogą walczyć z inflacją? Ministerstwo Finansów mocno podnosi też oprocentowanie długoterminowych obligacji w pierwszym roku oszczędzania. A co z podatkiem Belki?Nowych obligacji, które pomogłyby walczyć z inflacją, najpierw żądała opozycja oraz niektórzy ekonomiści. Potem ich wprowadzenie zapowiedział premier. Chodzi o to, żeby Polacy dostali możliwość ulokowania pieniędzy na krótki termin i z procentem na tyle wysokim, by porzucili myśl o zakupach na zapas. Bo to właśnie szalejąca konsumpcja powoduje, że ceny w sklepach rosną w tak szalonym tempie, jak w ostatnich również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]No i dziś poznaliśmy szczegóły. Jak będą „pracowały” nowe obligacje na rzecz naszych portfeli. Czy mogą być na tyle atrakcyjne, że odciągną nas od sklepowych półek? Czy jednocześnie wywołają walkę bankowców o nasze depozyty i kolejne podwyżki oprocentowania lokat?Z całą pewnością od czerwca na stole będzie znacznie lepsza oferta krótkoterminowego oszczędzania za pomocą obligacji niż dotychczasowa. Do tej pory ktoś, kto nie chciał mrozić pieniędzy na co najmniej trzy lata, miał do wyboru tylko żałośnie nisko oprocentowane obligacje trzymiesięczne (ostatnio 1,5% w skali roku) oraz obligacje dwuletnie (ostatnio 3% w skali roku).Przy dwucyfrowej inflacji to wyglądało na jakiś żart – zwłaszcza, że to stawki brutto, trzeba jeszcze odjąć podatek Belki. Długoterminowe obligacje (od trzech do dwunastu lat) dają co prawda znacznie lepsze możliwości, ale większość Polaków boi się tak długoletnich inwestycji – mimo że z obligacji można się wcześniej wycofać, zachowując większość obligacje roczne i dwuletnie. Ich ruchome oprocentowanie „ustali” NBPDziś Ministerstwo Finansów ogłosiło szczegóły nowej oferty, która ma pogodzić krótki termin z wysokim procentem. Czy to się udało? Częściowo tak. Nowe, jednoroczne obligacje ROR (nie mylić ze skrótem rozliczeniowego konta bankowego) będą miały takie oprocentowanie, jakie w danym miesiącu są stopy procentowe NBP (a dokładniej – stopa referencyjna). Odsetki będą wypłacane co miesiąc i będą się zmieniały razem ze stopami NBP (jeśli wzrosną, to w kolejnym miesiącu wzrośnie też oprocentowanie obligacji).Będą też nowe dwuletnie obligacje DOR, które będą oparte na tej samej zasadzie, ale do oprocentowania zostanie dorzucony bonus w postaci 0,25 punktu procentowego powyżej stopy procentowej NBP. W tym momencie oprocentowanie obligacji rocznych wynosi 5,25%, zaś oprocentowanie tych dwuletnich to 5,50%.Jest to z jednej strony niewiele na tle dwucyfrowej inflacji, ale z drugiej strony – przebija większość ofert depozytów bankowych, których oprocentowanie w dodatku najczęściej jest stałe. W przypadku obligacji skarbowych wzrost stóp procentowych spowoduje, że i oprocentowanie pójdzie w górę, co jest korzystne dla też: Już osiem komercyjnych banków płaci za oszczędności więcej, niż 5% w skali roku. Mamy listę! Uwaga, są warunki!Czytaj też: Małe, lokalne banki i SKOK-i kiedyś płaciły za depozyty lepiej, niż giganci rynku. Jak jest teraz?Czytaj też: Które banki najbardziej „wyciskają” klientów – te państwowe czy prywatne?W przypadku bankowego depozytu przedwczesne zerwanie umowy zwykle owocuje skasowaniem wszystkich naliczonych odsetek. W przypadku nowych obligacji rocznych i dwuletnich będzie lepiej – opłata karna za przedwczesny wykup wynosi tylko 50 gr od każdej obligacji rocznej i 70 gr od każdej obligacji dwuletniej, wartej 100 zł (czyli, jak łatwo policzyć, tylko 0,5-0,7% wartości bazowej). W zasadzie już od drugiego-trzeciego miesiąca oszczędzania zerwanie umowy oznacza, że część odsetek przy nas zostaje, nawet jeśli odsprzedamy rządowi jednak te obligacje możemy nazwać lekiem na inflację? Opozycja polityczna żądała od premiera wprowadzenia krótkoterminowych obligacji oferujących nawet dwucyfrowe oprocentowanie, równe inflacji. Zdaniem polityków opozycji i niektórych ekonomistów tylko takie (bolesne dla państwa ze względu na wysokie odsetki) rozwiązanie mogłoby pozwolić „ściągnąć” z rynku nadmiar pieniądza tego pomysłu ostrzegali, że może nastąpić destabilizacja rynku, bo do bardzo atrakcyjnych obligacji popłyną pieniądze z giełdy i funduszy inwestycyjnych. I możemy sobie „wyprodukować” Finansów stanęło w połowie drogi. Oferta nowych, krótkoterminowych obligacji jest znacznie ulepszona, ale nie wygląda na to, żeby miała „rozwalić system”. Odsetki rzędu 5,25-5,5% w skali roku (z obietnicą wzrostu w przypadku podwyżek stóp) dla obligacji ROR i DOR to stawki dobre, ale nie rewolucyjne. W ofercie zostają obligacje trzymiesięczne OTS z podwyższonym znacznie oprocentowaniem 3% w skali roku. Znikają natomiast obligacje dwuletnie DOS ze stałym oprocentowaniem (i tak nikt by ich nie chciał kupić, gdy są zmiennoprocentowe DOR).Pytanie brzmi: czy w tym przypadku stanięcie w połowie drogi wywoła zamierzony efekt? Co do ściągnięcia pieniędzy z rynku, to obawiam się, że niekoniecznie. Ale spodziewam się, że banki delikatnie podrasują teraz swoją ofertę depozytów – żeby opłacało się brać np. roczny depozyt w banku za zafiksowanym na stałe oprocentowaniem, musiałoby ono wynosić najmarniej 6%. Przy niższym oprocentowaniu od czerwca korzystniejszym sposobem lokowania będą rządowe obligacji w pierwszym roku mocno w górę!Hitem w czerwcowej ofercie obligacji są nie tylko nowe papiery ROR i DOR. Ministerstwo Finansów bardzo mocno podwyższa też oprocentowanie długoterminowych – trzy-, cztero- i dziesięcioletnich – obligacji w pierwszym okresie odsetkowym. Po ostatnich podwyżkach wynosiło ono 3,1-3,7%. Dopiero od drugiego okresu odsetkowego „włączało się” korzystne dla ciułaczy indeksowanie oprocentowania do wskaźnika WIBOR (w przypadku „trzylatek”) lub do inflacji (w przypadku „czterolatek” i „dziesięciolatek”).>>> Obligacje trzyletnie (TOZ), których oprocentowanie jest uzależnione od stawki WIBOR 6M (obecnie wynoszącej 6,7%) i nadal będzie obliczane według tej metody, ale wzrośnie stałe oprocentowanie w pierwszym półrocznym okresie odsetkowym – do 5,5% (na początku roku wynosiło 1,6%, potem 3,1%). Przez pierwszych sześć miesięcy zarabiać się będzie mniej więcej tyle, co w niezłym banku, a potem – wskakuje oprocentowanie obliczane na podstawie WIBOR 6M. Pewnym czynnikiem ryzyka jest zapowiedziana przez premiera zmiana wskaźnika referencyjnego z WIBOR na WIRD. Trudno powiedzieć, czy będzie to oznaczało obniżenie oprocentowania, czy też zostanie wprowadzony jakiś „wskaźnik korygujący” (raczej to drugie).>>> Obligacje czteroletnie (COI) w pierwszym rocznym okresie odsetkowym będą „płaciły” 5,5% (do tej pory 3,3%, na początku roku 1,8%). To czyni to pierwszoroczne oprocentowanie zbliżonym do porządnego depozytu bankowego. W kolejnych rocznych okresach odsetkowych oprocentowanie będzie wynosiło tyle, ile inflacja w poprzednim roku – a dokładniej: za poprzednich 12 miesięcy – plus 1 pkt proc.>> Obligacje dziesięcioletnie (zwane emerytalnymi, a w skrócie EDO) w pierwszym roku „zapłacą” 5,75%, zaś w kolejnych latach tyle, ile inflacja plus 1,25%. To oznacza, że przy obecnym poziomie inflacji możemy liczyć – o ile się on utrzyma – na oprocentowanie rzędu 13-14% w skali roku, ale dopiero od drugiego roku. Warto pamiętać, że obligacje EDO kapitalizują odsetki, co oznacza, że wysokie oprocentowanie jest naliczane od coraz wyższej „bazy” (czyli zysk posiadacza tych obligacji rośnie szybciej niż takiego, który ma obligacje wypłacające odsetki raz w roku, jak COI)Kto pobiera świadczenie 500+ może kupić – do wysokości pobranych świadczeń – obligacje rodzinne. Bardzo zachęcam do obczajenia tej możliwości wszystkich posiadaczy dzieci i oszczędności. Wiem, że często te dwie rzeczy się wykluczają, ale… Do rzeczy: obligacje rodzinne występują w dwóch wersjach. Ile wynosi oprocentowanie tych obligacji?>>> Obligacje sześcioletnie (ROS) będą w pierwszym roku „płaciły” 5,7%, a w kolejnych latach będą indeksowane inflacją powiększoną o marżę 1,5% (czyli większą niż przy obligacjach EDO). Tutaj też jest doroczna kapitalizacja odsetek, która pozwala „zarobić” na podatek Belki.>>> Obligacje dwunastoletnie (ROD) będą w pierwszym roku „płaciły” aż 6%, a w kolejnych latach – aż 1,75% powyżej wskaźnika inflacji (naliczanego – jak w przypadkach innych obligacji antyinflacyjnych – z „poślizgiem”). Gdyby za rok inflacja wynosiła tyle, ile dziś (ok. 13%) – czego sobie nie życzymy, bo oznaczałoby to drastyczne konsekwencje gospodarcze – to w kolejnym roku posiadacze obligacji ROD zainkasują oprocentowanie w wysokości… prawie 15%. Tutaj też mamy coroczną kapitalizację odsetek.————Boisz się inwestowania? Skorzystaj z bankowych promocjiObawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?—————Czy Polacy rzucą się na nowe obligacje? I co z podatkiem Belki?Generalnie więc wkładając pieniądze w obligacje Skarbu Państwa – dostępne w placówkach banku PKO BP, biura maklerskiego tego banku oraz w serwisie internetowym – macie od czerwca gwarancję, że zarobicie 5,25-6% w skali roku (w pierwszym roku) oraz do kilkunastu procent w kolejnych latach. Wyjątkiem są obligacje trzymiesięczne, których oprocentowanie wynosi 3% w skali roku i bardzo odstaje od obligacje roczne i dwuletnie raczej nie skanibalizują oferty długoterminowej – obligacje trzy-, cztero-, dziesięcioletnie zaoferują porównywalne z nimi odsetki w pierwszym roku oraz znacznie wyższe w kolejnych latach (nie mówiąc już o obligacjach sześcio- i dwunastoletnich, czyli „rodzinnych”). Mogą lekko poprawić oprocentowanie pieniędzy w bankach, ale czy zmobilizują miliony ludzi do oszczędzania? Dopóki inflacja wynosi kilkanaście procent w skali roku – będzie to bardzo trudne dalszym ciągu dochód z obligacji jest bezlitośnie „obcinany” przez podatek Belki, który zżera 19% zysku (czyli mniej więcej 1 punkt procentowy) w pierwszym roku inwestycji oraz całą marżę w kolejnych latach inwestycji w przypadku inwestycji długoterminowych. Mamy w teamie „Subiektywnie o finansach” spór o to, czy znoszenie podatku Belki byłoby sprawiedliwe (z jednej strony oszczędności to pieniądz już raz opodatkowany, a z drugiej – kapitał bez opodatkowania powiększa nierówności), ale na czas wysokiej inflacji może warto byłoby przemyśleć zawieszenie go – przynajmniej dla długoterminowych inwestycji.————-Posłuchaj podcastu: Marcin Grabiszewski z BNP Paribas i Maciej Samcik odpowiadają na Wasze pytania o kredyt hipotecznyDziś w podcaście „Finansowe Sensacje Tygodnia” gościem jest Marcin Grabiszewski, który odpowiada za ofertę kredytów hipotecznych w BNP Paribas Bank Polska. Zadajemy mu wszystkie pytania dotyczące kredytów hipotecznych, które dziś chodzą Wam po głowie. Pytamy o to, czy nadchodząca opcja wakacji kredytowych każdemu się opłaci, jaki dzisiaj wybrać kredyt hipoteczny, jak banki badają zdolność kredytową chętnych na kredyt hipoteczny, czy klienci polubili kredyty o stałej stopie procentowej przez 10 lat, czy dziś lepiej mieć kredyt czy oszczędności oraz o refinansowaniu, wcześniejszym spłacaniu, nadpłacaniu i niedopłacaniu kredytów hipotecznych. Warto posłuchać! Zapraszam więc do posłuchania pod tym jest też na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i pięciu innych, popularnych platformach podcastowych. Macie na temat „wojna a nieruchomości” swoją opinię, doświadczenia albo już widzicie, jak zmienia się rynek? Piszcie na kontakt@ inwestowanie w obligacje z oprocentowaniem uzależnionym od stawki WIBOR z Michael / Strom. W czasie wysokiej inflacji i rosnących stóp część pieniędzy trzymam w aktywach, z których dochód jest uzależniony od wskaźnika WIBOR. Należą do nich obligacje trzyletnie, o których pisałem tutaj oraz obligacje emitowane przez firmy. Więcej o nich pisałem tutaj. Do inwestowania w obligacje korporacyjne polecam biuro maklerskie Michael / Strom. Z jego pomocą kupiłem większość obligacji korporacyjnych w moim portfelu. Każdy klient dostaje doradcę, którego można zasypać pytaniami (jest to bardzo duże wsparcie). Do tego mają wygodny system umożliwiający kupowanie obligacji przez internet. I kilka nowych propozycji inwestowania oszczędności w każdym miesiącu oraz rozbudowany rynek wtórny (czyli można odkupić obligacje od innego klienta biura maklerskiego albo od samego Michael / Strom (to fajna opcja, ubiłem dzięki temu niedawno dobry interes). Można to wszystko przetestować pod tym linkiem. Warto przynajmniej rozważyć, bo obligacje oparte na wskaźniku WIBOR mogą być jednym ze sposobów ścigania wysokiej inflacji.———————————–